Biznes

Utrzymanie taboru na Dolnym Śląsku. Gdzie naprawić pojazd operujący w gęstych strefach przemysłowych?

Skrzyżowanie kluczowych tras S3 oraz autostrady A4 na wysokości Legnicy sprawiło, że obszar ten wyrósł na gigantyczną strefę ekonomiczną. Codziennie przewijają się tu tysiące aut obsługujących pobliskie huty, magazyny logistyczne globalnych marek i zakłady produkcyjne. Olbrzymie zagęszczenie ciężkiego transportu w pośpiechu generuje znaczną ilość mniejszych obcierek na placach manewrowych i niestety poważniejszych zderzeń autostradowych. Aby przestój zniszczonej maszyny był jak najkrótszy, a jej bezpieczeństwo nie budziło wątpliwości, przedsiębiorcy wykorzystują ofertę na stronie https://grupadbk.com/uslugi/serwis-pojazdow/uslugi-blacharsko-lakiernicze/legnica/. Skrupulatne naprawy blacharskie w Legnicy gwarantują firmom powrót maszyny z parametrami aut prosto z salonu.

Kiedy elektronika i blacharstwo łączą siły

Jeszcze dekadę temu naprawy karoserii sprowadzały się do przysłowiowego klepania blachy młotkiem. Dzisiaj za uszkodzonym zderzakiem Iveco czy MAN-a, nierzadko kryje się “serwerownia”. Zgniecione użebrowanie chłodnic, uszkodzone radary aktywnego tempomatu (ACC), radary wykrywające ruch z boku (chroniące rowerzystów) oraz sensory poduszek powietrznych – to zaledwie ułamek elementów podlegających odbudowie. Legnickie centrum dealerskie charakteryzuje się tym, że ramię w ramię z blacharzem współpracuje wyspecjalizowany mechatronik. Gdy blacharz wyciągnie i ustawi słupki nośne, diagnosta na fabrycznym komputerze odblokowuje moduły, kalibruje kamery na dedykowanej tablicy i kasuje powypadkowe kody błędów z magistrali CAN (tzw. Crash Data).

Utrzymanie taboru na Dolnym Śląsku. Gdzie naprawić pojazd operujący w gęstych strefach przemysłowych?

Szybka wymiana poszyć (Smart Repair)

Ciężarówka nie zawsze wpada do rowu. Bardzo często do serwisu trafiają pojazdy, którym urwano boczne drzwi pasażera, połamano plastikowe stopnie wejściowe przy rampie czy potłuczono osłony aerodynamiczne z dachu. Autoryzowana sieć może pochwalić się potężnym zaopatrzeniem własnych magazynów części zamiennych. W takich “kosmetycznych” sytuacjach proces naprawy to tak naprawdę zabieg o charakterze Fast Fit. Po zamówieniu, odpowiedni panel (często już zagruntowany) trafia do nowoczesnej lakierni, a sam montaż i spasowanie z karoserią na hali zamyka się w kilka godzin, minimalizując tak niepożądane wyłączenie ciężarówki z obiegu zarobkowego.

Sprawna flota zastępcza

Gdy uszkodzenia ciągnika na A4 okazują się na tyle potężne, że proces zamawiania części oraz naciągania i zgrzewania ramy ma potrwać kilka tygodni, ubezpieczony nie pozostaje na lodzie. Posiadanie przez dealera własnej rozwiniętej floty aut wynajmowanych sprawia, że spedytor nierzadko wyjeżdża z serwisu analogicznym modelem ciągnika zastępczego (co można rozliczyć z polisy OC sprawcy). Ciągłość frachtów, a zatem rentowność i płynność działania biznesu, zostają całkowicie ocalone na czas postoju powypadkowego u wykwalifikowanych rzemieślników.